Ålesund- secesyjna perełka na mapie Norwegii
Jedyne takie miasto w Norwegii
Co mają wspólnego Barcelona, Paryż, Praga, Ryga czy Wiedeń z norweskim Ålesund? Już spieszę z odpowiedzią, wszystkie te miasta są wybudowane w stylu secesyjnym. We Francji styl nazywał się art nouveau a w Niemczech Jugendstil. Powstał w latach 80tych XIX wieku i był odpowiedzią na zapotrzebowanie nowoczesnego człowieka. Architekci starali się odejść od historycznych wzorców, czerpali inspirację z natury głównie jeżeli chodzi o ornamentykę. Ale skąd w „drewnianej” Norwegii pomysł na secesyjne, murowane kamienice? No cóż, żeby coś zbudować najpierw trzeba zburzyć i tą destrukcyjną siłą w tym przypadku był ogień🔥 a dokładnie ogromny pożar, który zniszczył praktycznie całe miasto Ålesund.
Nie mieliśmy po drodze, ale było warto
Z naszej miejscówki niedaleko Andalsnes a dokładnie z kempingu Korsbakken do Ålesund mieliśmy 124km, ale naprawdę chcieliśmy zobaczyć to niezwykłe miasto. Pięknie położone nad morzem, ze wzgórzem Aksla, z którego po pokonaniu około 400 schodów, możemy podziwiać piękną panoramę. Ålesund zamieszkuje przeszło 66tys. mieszkańców, z czego prawie 2tys. to Polacy. Największa mniejszość narodowa w mieście.
Jak to było z tym pożarem
Pożar miasta zaczął się 23 stycznia 1904 roku około 2:00 w nocy a była to noc z soboty na niedzielę. W fabryce Aalesund Preserving Co. nieszczęśliwie krowa🐄 kopnęła w pochodnię, co zapoczątkowało zbieg niefortunnych wydarzeń. Tej nocy miał także miejsce potężny sztorm a wiatr był tak silny, że kiedy zaalarmowana straż pożarna przybyła na miejsce, płomienie były już ogromnie wysokie a iskry niesione wiatrem beztrosko przeskakiwały na kolejne drewniane budynki. Konie w wozach strażackich bały się tak wielkiego ognia i musiano im zawiązać oczy żeby podeszły bliżej. Ponad to ciśnienie wody było zbyt małe aby ugasić tak wysokie płomienie więc z pomocą przypłynął parowiec, z którego gaszono budynki na wybrzeżu ale i to na niewiele się zdało. Mocny wiatr zmieniał kierunki i po jakimś czasie okazało się, że praktycznie strawił całe miasto. Spłonęło 800 budynków a około 10tys. ludzi zostało bez dachu nad głową. W tę mroźną styczniową noc udali się do pobliskiego Volsdalen i Nørve a ponad 200 osób znalazło schronienie w kościele Borgund. W pożarze, o dziwo, zginęła tylko jedna osoba, starsza kobieta mieszkająca obok posterunku straży pożarnej, która wróciła do domu po torebkę…
Na mapie zaznaczyłam punkt, w którym zaczął się pożar. Nedre Strandgate 39 to adres fabryki Preserving Co.
Nie ma tego złego....
Miasto Ålesund przed pożarem było miejscem, do którego chętnie przyjeżdżał cesarz Wilhelm II i oprócz pomocy norweskiej, to właśnie od niemieckiego cesarza pochodziła głównie pomoc dla pogorzelców z Ålesund . Po otrzymaniu depeszy o pożarze, niezwłocznie wysłał cztery statki z pomocą dla ludności. Były to głównie materiały medyczne i budowlane oraz żywność. A zespół złożony z około 50 architektów rozrysował miasto na nowo, właśnie w nowoczesnym stylu secesyjnym. Byli to młodzi architekci, poniżej 35 roku życia i jedyne co możemy stwierdzić patrząc na dzisiejsze Ålesund to to, że wykonali świetną robotę. Wystarczyły trzy lata by odbudować miasto, powstało w tym czasie około 300 budynków, które zachwycają nas również dzisiaj. Oczywiście secesja w Norwegii nieco różni się od tego samego stylu w innych miastach. Norweski styl jest skromny i wyważony, bez zbędnych ozdobników. Jednak wszystko tu do siebie pasuje i porównując inne miasta, które odbudowano po jakimś tragicznym wydarzeniu np. Skopje https://wandrusy.pl/skopje-macedonia/ czy Taszkent, widzimy ogromną różnicę, czyli porządek, ład i spójność.
Spacer po mieście
Zwiedzanie Ålesund zaczęliśmy od wzgórza Aksla, co i wam serdecznie polecamy. Samochód zostawiliśmy na jednym z podziemnych parkingów, gdzie parkomaty są raczej intuicyjne i za praktycznie ośmiogodzinny postój zapłaciliśmy 200 NOK czyli gdzieś 72 złote. (lipiec 2024). Wędrówka na wzgórze zaczyna się w przyjemnym parku gdzie też można trochę zamarudzić, my akurat trafiliśmy na piękną pogodę, co w tej części globu nie jest zbyt oczywiste. Jak na szczyt sezonu, turystów nie było jakoś strasznie dużo. W następnej kolejności udaliśmy się na spacer po mieście, zjedliśmy coś na szybko w „fast” budce na wybrzeżu i spróbowaliśmy też tutejszych lodów🍦. Potem poszliśmy w jeszcze jedno fajne miejsce, a mianowicie do dzielnicy Molovegen, to uliczka która ocalała z pożaru. Domy są tu drewniane, w stylu skandynawskim i tutaj mogliśmy sobie wyobrazić jak wyglądałoby całe Ålesund, gdyby nie ten pożar. Ale czy wtedy byśmy tu przyjechali nadkładając taki szmat drogi? Podejrzewam, że nie gdyż byłoby to miasto jakich wiele w Norwegii. Jak widać w Ålesund, odbudowa miasta była dobrze przemyślana i dzisiaj możemy podziwiać jedyną secesyjną perełkę w kraju Wikingów.
Jeżeli podobał się Wam wpis i jesteście ciekawi filmu o Ålesund , to zapraszamy na nasz kanał na YouTube😊. Lajkujcie👍 i komentujcie, jeżeli macie jakieś pytania też chętnie na nie odpowiemy. Jak zawsze zachęcamy do zakupów w internecie poprzez nasze linki afiliacyjne. Dziękujemy serdecznie, że jesteście z nami❤️. Już wkrótce następna opowieść. Jeżeli chciałbyś postawić nam symboliczną kawkę😉 będziemy wdzięczni❤️Tutaj jest link, gdzie możesz wesprzeć naszą twórczość 👉 https://suppi.pl/wwwyoutubecom-c-inviawandrusy
Zobacz również
Kraina Trolli czyli Åndalsnes i okolice (Norwegia)
2025-01-20
Kos
2025-04-03





















2 komentarze
9 Background
Hello, I check your blog daily. Your writing style is awesome,
keep doing what you’re doing!
In-Via
Thank You!