Ałmaty
Nasza najdłuższa podróż pociągiem
Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam podróżować pociągiem🚂. Taka podróż jest dla mnie ekscytująca za każdym razem i nawet teraz, kiedy to piszę, uśmiecham się w myślach.😊 Podróż pociągiem sprawia, że niczym nie muszę się martwić i jest o wiele bezpieczniejsza niż samolot czy auto, tak mi się wydaje. W pociągu odpoczywamy a miarowy stukot sprawia, że od razu chce mi się spać🥱. Tak się fajnie złożyło, że bilety na pociąg z Astany do Ałmaty kupiliśmy już w Polsce ( zapłaciliśmy 313,52 zł za dwa bilety (maj 2025)) i udało nam się zdobyć dwuosobowy przedział w cenie czteroosobowego a to z tego tytułu, że za ścianą mieliśmy kibelek🚽 i przedział był bardzo malutki. Nam to jednak wystarczyło, ponieważ nie jesteśmy zbytnio wymagający jeżeli chodzi o przestrzeń ( na co dzień żyjemy na 36 metrach). W poprzednim wpisie o Astanie pisałam o korkach w stolicy, w związku z jakimś zjazdem liderów Centralnej Azji, no i wyobraźcie sobie, że te korki trafiły się nam akurat jak śpieszyliśmy się na ten pociąg do Ałmaty. Strasznie się denerwowaliśmy🤬, że nie zdążymy, ale udało się. Na drogę kupiliśmy sobie lepioszkę i grillowanego kurczaka, ponieważ czekało nas 1300km cudownej podróży pociągiem przez stepy. Ledwo wyjechaliśmy ze stolicy a już straciliśmy zasięg w telefonach, za oknem pojawił się step, wspaniały „suchego przestwór oceanu” i byliśmy offline. Astana naprawdę leży pośrodku niczego🙃.
Co udało nam się zobaczyć w Ałmaty
Ałmaty to duże miasto i prawdziwy tygiel kulturowy, mieszka tutaj przeszło 2mln. ludzi, tym samym Ałmaty to najludniejsze miasto Kazachstanu. Nazywane jest też miastem pełnym jabłek, bo tak właśnie tłumaczy się Ałmaty w języku kazachskim, a to dlatego że otaczają je sady jabłkowe. My w sadach nie byliśmy, za to widzieliśmy fontannę w kształcie jabłka😀🍎. Po naszym przybyciu do miasta okazało się, że tym razem, owszem można kupić bilety u kierowcy, ale są one prawie dwa razy droższe niż z kartą. Kartę autobusową można jednak w Ałmaty kupić bardzo łatwo a mianowicie w kioskach o wdzięcznej nazwie „Karawan„. A dowiedzieliśmy się tego wszystkiego odwiedzając jeden z punktów informacji turystycznej👇
Są jeszcze oczywiście inne punkty informacji turystycznej ale my byliśmy akurat tam i w kiosku na przeciwko od razu kupiliśmy sobie karty na autobus (800 tenge sztuka) a miła pani ekspedientka pomogła nam je doładować w automacie. Ogólnie zauważyliśmy, że ludzie tutaj też są bardzo pomocni i uczynni. Teraz już mogliśmy śmigać od zabytku do zabytku😊. A, i jeszcze zapomniałabym o jednej bardzo ważnej rzeczy. Akurat na czas naszego pobytu w Kazachstanie przypadał termin wyborów prezydenckich, pojechaliśmy więc do polskiego konsulatu w Ałmaty, żeby zagłosować. Pracownicy konsulatu okazali się bardzo mili, panie zaproponowały nawet, że zrobią nam zdjęcia😊. Miło usłyszeć polski język na obczyźnie, poczuliśmy się przez to jeszcze bardziej zaopiekowani🫠.
Park 28 Gwardzistów Panfiłowa
Sobór Wniebowstąpienia Pańskiego
Park Panfiłowa to naprawdę piękne miejsce, jest dużo zieleni, piękne zabytki a do tego gwarno nawet po zmroku. Widać, że to miejsce tętni życiem i to takim prawdziwym. Przyszliśmy tutaj dosyć późno i nazajutrz musieliśmy przyjść wcześniej, żeby pozwiedzać zabytki, ale taki wieczorny, oświetlony park bardzo nam się podobał a zwłaszcza Sobór Wniebowstąpienia Pańskiego, nazywany też Katedrą Zenkow, od nazwiska architekta, który go zaprojektował i to jest najpiękniejszy, moim zdaniem zabytek w Ałmaty. Świątynia jest drewniana, ale robi ogromne wrażenie, tak z zewnątrz jak i w środku. Komunistyczne władze dały się temu przybytkowi mocno we znaki. Ukończona w 1907 roku, w 1911 przetrwała prawie bez szwanku trzęsienie ziemi. Za to już w 1929 roku bolszewicy zdjęli dzwony i zniszczyli ikonostas, po czym w latach trzydziestych sobór przekształcono w radiostację a następnie w muzeum krajoznawcze. W latach 70 budynek uznano za zabytek w w 1995 roku prezydent Nazarbajew przekazał go z powrotem kościołowi. W 2020 roku, przepięknie odnowiony, został na nowo poświęcony i możemy go dzisiaj podziwiać. Takie zakończenia to ja lubię😊.
Pomnik chwały
Takie miejsca jak te zawsze wywoływały u mnie mieszane uczucia. Szumne dziękczynienia dla armii czerwonej czy innej patologii, nigdy nie znajdą u mnie zrozumienia. Jednak jest to też miejsce pamięci wszystkich żołnierzy poległych w walce z niemieckim okupantem. Kazachowie czczą tutaj także swoich rodaków, którzy walczyli podczas wojen i oddawali swoje życie za ojczyznę. Jest to dla nich miejsce ważne, palą tu wieczny ogień i składają kwiaty, więc takim należy to miejsce postrzegać i je uszanować. Mnie osobiście to miejsce się nie podobało, za dużo sowieckiej pompy i ciosanego w ferworze komunistycznego zacięcia, kamienia. A nawiasem mówiąc, cała historia Panfiłowa i jego 28 gwardzistów, powstrzymująca czy też opóźniająca marsz Niemców na Moskwę, okazała się po latach propagandową historyjką wyssaną z palca, albo z butelki ruskiego samogonu.
Muzeum instrumentów
Muzeum instrumentów w Parku Panfiłowa to kolejne drewniane dzieło Zenkowa. Budynek jest naprawdę przepiękny a wystawa to bogata kolekcja instrumentów ludowych z całego świata. Odnaleźliśmy także polski akcent i bardzo nam się tutaj podobało. ( Bilet wstępu kosztował 1500 tenge od osoby)
Wzgórze Kok Tobe
Kiedy spojrzeć na to, jakie wspaniałe góry (nomen omen Tien Szan) otaczają Ałmaty, wzgórze Kok Tobe nie wydaje się jakieś imponujące. Jednak jest to miejsce rozrywki i relaksu dla mieszkańców miasta. Pierwszym argumentem za odpoczynkiem w tym akurat miejsce jest fakt, że na samą górę, czyli jakieś 1000 m n.p.m., wywiezie nas kolejka gondolowa. (8000 tenge tam i z powrotem od osoby) Na górze mnóstwo atrakcji, zwłaszcza dla dzieci, karuzele, park linowy, odwrócony dom czy mini zoo. Dla dorosłych fajne widoki na miasto i na góry, chociaż moim zdaniem nastawiali wszystkiego tyle, że ciężko delektować się panoramą. Są fontanny, ławeczki a nawet pomnik Beatlesów, przy którym można posiedzieć. Są też oczywiście restauracje i kawiarnie. Fajne miejsce, z którego dostrzegliśmy jeszcze jedną ciekawą atrakcję.
Kompleks skoczni narciarskich Gornyj Gigant
Akurat kiedy tam przyjechaliśmy, trwały przygotowania do jakiegoś koncertu, więc może troszkę scena zaburzała spójność tego obiektu, ale niewątpliwie jest to obiekt nowoczesny i rozgrywane są tutaj ważne imprezy sportowe. Samo położenie skoczni jest świetnie pomyślane gdyż znajduje się w takiej niecce między wyższymi wzniesieniami, które osłaniają przed wiatrem. Całość wyłożona jest igielitem, co pozwala na korzystanie z obiektu także latem. A skocznie są różnej wielkości od K20 do K125. Oddano je do użytku w 2010 roku. Inauguracja obiektów miała miejsce podczas zawodów Letniego Pucharu Kontynentalnego w 2010 roku, które wygrał nie kto inny jak Kamil Stoch⛷️. Rekord skoczni należy do Petera Prevca, który skoczył tam 145 metrów.(2016 rok)
Centralne Muzeum Państwowe Kazachstanu
To jedno z największych muzeów Azji Środkowej, bo też terytorium Kazachstanu jest ogromne, a mnogość nacji i narodowości zamieszkujących ten piękny kraj, przyprawia o zawrót głowy. Szacuje się, że w Kazachstanie żyją przedstawiciele przeszło 130 narodowości. Zapewne jest to związane również z migracją ludności, tą dobrowolną jak i przymusową. Jak wiadomo nie od dziś, w czasach słusznie minionych, sowiecki okupant niejednokrotnie zsyłał tutaj ludzi, którzy na nieużytkach musieli od początku zbudować całą potrzebną infrastrukturę. Wielu już tu zostało, założyli rodziny albo i całe wioski. W tym muzeum jest kawał historii, zwyczaje ludzi żyjących w trudnych warunkach. Jest to nie tyle historia Kazachstanu co historia tych ziem jaką udało się ludziom poznać od szczątków mamutów🦣 znalezionych na tym terenie, grobów pradawnych przodków aż do czasów współczesnych. Wystawa jest tak ciekawa i różnorodna, że musieli nas wyprosić, bo chcieli już zamykać😄. Naprawdę warto tutaj przyjść rano i na spokojnie sobie wszystko pooglądać. Niestety zdjęcia można robić wyłącznie telefonem, aparat i kamerkę musieliśmy schować do plecaka. Wstęp do muzeum to tylko 500 tenge od osoby.
Zielony Bazar, meczet Baiken i ogród botaniczny
Ogólnie Ałmaty bardzo się nam podobały, miasto jest bardzo zielone, nie wycina się tutaj starych drzew, na każdym kroku sprzedają kebaby w niskich cenach i wszystkie są kraftowe😉, serio, nie spotkaliśmy tutaj przysłowiowej „kuli” mielonego mięsa wątpliwej jakości. Do kebaba można kupić też ajran, pychotka😋. To prawda, że miasto jest zakorkowane, zwłaszcza przy piątku, kiedy muzułmanie zaczynają świętować, ale plusów jest zdecydowanie więcej. Z Ałmaty można też wyskoczyć w pobliskie góry, co oczywiście uczyniliśmy, ale o tym opowiemy Wam już w następnym wpisie. Trafiliśmy też tutaj na jakiś festiwal kultury chińskiej, gdzie mogliśmy zobaczyć rytuał parzenia herbaty, skosztować chińskich przysmaków, zobaczyć instrumenty ludowe czy zapoznać się z tajnikami chińskiej medycyny. Byliśmy oczywiście na Zielonym Bazarze, gdzie można kupić bardzo wiele a nawet wszystko a to co nas najbardziej uderzyło to jednak zapach surowego mięsa na hali sprzedaży🤢.
Zobaczyliśmy też ogród botaniczny🌷, ale nie zrobił na nas jakiegoś wielkiego wrażenia. ( Wstęp 1800 tenge od osoby). Może dlatego, że zaczął zapadać już zmrok i łaziliśmy w lesie po ciemku. Na szczęście miałam czołówkę😄. Ale za to spotkaliśmy chłopaka, który studiował w Gliwicach, poznał polski język i zagadał do nas a to zawsze jest miłe🫠.
Obok miejsca gdzie mieszkaliśmy zauważyliśmy też piękny meczet Baiken🕌, poszliśmy go odwiedzić, ale niestety miejsce dla kobiet to była po prostu taka wydzielona część i nie mogłam tam zrobić fajnych zdjęć, ale za to Radek zrobił lepsze w swojej męskiej części. Takiemu traktowaniu kobiet mówimy wyraźne „Nie”, a przynajmniej ja mówię😉. Spotkałam za to miłą dziewczynę z małym dzieckiem, która też opowiadała mi, że jej brat studiuje w Polsce.
Tygiel kulturowy
To prawda, że Ałmaty tętnią życiem. Tutaj możemy doświadczyć prawdziwego Kazachstanu, jest stąd rzut beretem do Biszkeku (stolicy Kirgistanu) i bliżej do Taszkentu (Uzbekistan) niż do stolicy-Astany. Jak to więc możliwe, że Kazachstan i Uzbekistan tak bardzo się różnią? Spotkałam na przystanku kobietę, socjolożkę, która opowiadała mi, że Kazachstan wykonuje ogromną pracę związaną z edukacją młodego pokolenia, aby odciągnąć młodzież od islamu. Chodzi zwłaszcza o prawa kobiet i pokazywanie ludziom nowoczesnych norm społecznych. Ja tego problemu na ulicach nie zauważyłam, nie widziałam pozasłanianych kobiecych twarzy, jeśli już to tylko w hidżabie. Kazachstan pragnie uchodzić za nowoczesny kraj, czy w dobie demokracji można zabraniać ludziom manifestowania swoich przekonań religijnych? No, nie do końca, a jednak widać, że Kazachowie, którzy nie są muzułmanami, boją się islamskiego przebudzenia. Zwłaszcza po długim okresie reżimu komunistycznego, gdzie problem religijny nie istniał, bo wszystko było zakazane. Plusem jest to, że decydenci w sprawach wyznaniowych zdają sobie sprawę, że edukacja to jest klucz🗝️ do osiągnięcia sukcesu w tej materii. Nie tylko w tej zresztą. Jeżeli o nas chodzi, nigdy nie oceniamy ludzi pod kątem nacji czy wyznania a raczej na dobrych i takich, którzy jeszcze muszą nad sobą popracować. Na naszej drodze przeważnie spotykamy tych pierwszych i nie inaczej było także tutaj, w mieście Ałmaty.
Zapraszamy też oczywiście na film o naszym przyjeździe i pierwszych dniach w mieście i drugi, o tym co zwiedziliśmy w Ałmatach. Na koniec tradycyjnie proszę o aktywność na naszych mediach społecznościowych i kanale YouTube. Piszcie komentarze, lajkujcie i subskrybujcie. Pamiętajcie też o nas ❤️ robiąc zakupy przez internet. Możecie pomagać nam robiąc zakupy poprzez linki afiliacyjne, które w postaci reklam wyświetlają się na naszych stronach ( allegro, Booking, obi, ceneo, axa, Lot, eSky, notino) nic Was to nie kosztuje a nam bardzo pomaga, dostajemy mały procent od wartości Waszych zakupów. Możecie też postawić nam kawę☕, i nie tylko, z tego linku https://suppi.pl/wwwyoutubecom-c-inviawandrusy Jest też oczywiście patronite, czyli bezpieczny link, gdzie również możecie zostać naszymi mecenesami♥️♥️♥️ https://patronite.pl/InVia-Wandrusy Dziękujemy, że dotrwaliście do końca😄, do zobaczenia na górskich szlakach w pobliżu Ałmaty i do zaś❤️
Zobacz również
Astana, stolica pośrodku niczego
2025-11-04
Ałmaty- górskie szlaki wokół miasta.
2025-12-06

















































































2 komentarze
Rozmusiaki
No fajne to macie 🙂
In-Via
Dzięki Ziomale ☺️😉