Szczyt Magaro 2255m n.p.m
Góry... tymu przajymy,  Macedonia Północna,  Nasze podróże,  Wandrujymy po świecie

Park Narodowy Galiczica – sucha kraina między jeziorami.

Może nie najwyższy, ale prawie 😉 Czyli nasze wejście na Magaro.

Magaro Galiczica
Na szczycie Magaro , Park Narodowy Galiczica

Po dwóch dniach od zdobycia szczytu Korabu, kiedy moje paluchy w nogach bolały niemiłosiernie a paznokcie przybrały kolor trupiego rozkładu, mój wspaniały małżonek wymyślił sobie kolejny dwutysięcznik do wdrapania😕Byłam pełna obaw i wkurzenia, jednakże nie mam w zwyczaju odpuszczać😉tak było i tym razem. Ale od początku. Już w 2017 roku, kiedy byliśmy pierwszy raz w Macedonii ( jeszcze wtedy nie Północnej) zaintrygowała nas Galiczica. Człowiek jednak jakiś nieśmiały był wtedy, czy coś, i nie zdecydowaliśmy się na eksplorację tych pięknych terenów. Tym razem, mądrzejsi i dojrzalsi, postanowiliśmy zdobyć Magaro. Nie jest to najwyższy szczyt w tym paśmie, bo najwyższy to Kota 2265 m.n.p.m. Magaro jest 10 metrów niższe, lecz umownie przyjmuje się że to Magaro jest najwyższym szczytem przez to, że jest najbardziej wyeksponowane. Ponadto, ze szczytu Magaro rozpościera się obłędny widok na obydwa kluczowe akweny Macedonii Północnej, czyli Jezioro Ochrydzkie i Prespę.

Ale najpierw trzeba wejść na szczyt

Wejście na Magaro nie należy do trudnych, nie ma tam jakichś specjalnych wymagań, oprócz elementarnej sprawności, tudzież kondycji. Wybraliśmy się więc do Parku Narodowego Galiczica, w jeden z tych upalnych letnich dni. Po przejechaniu miejscowości Trpejca trzeba przemierzyć jeszcze jakieś 3 km. i skręcić w lewo, gdzie naszym oczom ukarze się punkt poboru opłat za wjazd do parku. Koszt wjazdu do parku to 50 den za auto i 200 od osoby ( sierpień 2023).  Droga prowadząca w góry jest asfaltowa ale dość wąska. Po drodze mijamy tzw. agrafki, czyli odcinki z bardzo ostrymi zakrętami, więc trzeba uważać. Ponadto zwierzęta wypasane na tutejszych łąkach też czasami przechadzają się po drodze, nieświadome zagrożeń, jak to zwierzęta (choć ludzie nie są w tej kwestii o wiele lepsi). W końcu docieramy do niewielkiego parkingu. Mimo szczytu sezonu na miejscu jest tylko jedna osobówka i kamper. Spotykamy też rodzinkę z Niemiec, z dwójką dzieci w wieku szkolnym ( co zawsze nastraja mnie pozytywnie) po zamienieniu kilku miłych zdań, ruszamy na szlak, by wielokrotnie spotykać się po drodze😊A, i po dotarciu na parking okazało się, że nie jest aż tak ciepło i musiałam ratować się jakąś starą koszulą Radka, którą znalazłam w bagażniku, więc zabierzcie sobie coś ciepłego do ubrania.

Poniżej mapa z punktem poboru opłat za wjazd do Parku Narodowego Galiczica.

Szlakowskaz na Magaro
Szlakowskaz na Magaro

Szlak, jak wiele zresztą innych, zaczyna się w lesie. Po przejściu leśnego odcinka zaczyna się strome podejście po kamieniach, ale nie jest to jakieś trudne wchodzenie, po prostu robi się trochę stromo, jak to w górach, po czym wychodzimy na długą polankę do następnego szlakowskazu. Tutaj możemy isć dalej prosto przez rozległą dolinę lub skręcić ostro w prawo i wspinać się po dosyć stromej ścieżce pod taki zardzewiały bilboard. My wybraliśmy tą łagodną ścieżkę, by wrócić tą stromą w dół, zrobić taką małą pętelkę. Po przejściu doliny znaleźliśmy sobie fajne miejsce na piknik i zabawiliśmy tutaj ze 40 minut, żeby ze zdwojoną mocą atakować szczyt.

W drodze na Magaro
Jak mówiła moja babcia: "Kto je i pije, ten się śmierci broni"

Piękne widoki- najlepsza nagroda

W końcu zebraliśmy się (my i nasze śmieci, ponieważ zawsze należy za sobą posprzątać) by ruszyć na szczyt Magaro. Droga nie była długa, ani uciążliwa i nareszcie mogliśmy to zobaczyć, a mianowicie szczyt Magaro 2255m n.p.m. i oba jeziora przedzielone górą Lako Signoj (1984m n.p.m.), ulubionym miejscem paralotniarzy. Z drugiej strony widzimy też Grecję. Wystarczy wdrapać się na szczyt i możemy podglądnąć aż trzy kraje, fajnie😍

Coś o Parku Narodowym Galiczica

Przejrzystość powietrza nie była tego dnia zbyt dobra, dlatego najpiękniejsze widoki zaczęły się przed nami rozpościerać podczas schodzenia ze szczytu. Pomijając wspomniany już wcześniej bilboard, który szpeci okolicę i powstał chyba tylko po to, żeby zburzyć harmonię tego miejsca. Ogólnie Park Narodowy Galiczica obejmuje obszar o powierzchni 22 750 ha a sam masyw Galiczicy jest jednym z najbardziej suchych gór w Macedonii Północnej, znajduje się tu tylko kilka stałych źródeł wody, które i tak często wysychają w lecie. Po drodze nie spotkaliśmy żadnego. Sama wycieczka na szczyt Magaro okazała się być bardzo miłym i niewymagającym trekkingiem (choć w drodze powrotnej zaliczyłam glebę😄) Dlatego zachęcamy do eksplorowania tych pięknych gór podczas pobytu w rejonie Ochrydy, to naprawdę fajna odskocznia od plażowania, miasta i tłumów😉 Zapraszam też do obejrzenia filmu z naszego wejścia na Magaro i do wszelkiej aktywności na naszym kanale na YouTube. Możesz też postawić nam symboliczną kawkę☕będziemy wdzięczni😘Tutaj link, gdzie możesz wesprzeć naszą twórczość👉https://suppi.pl/wwwyoutubecom-c-inviawandrusy

2 komentarze

  • Marek

    W tej chwili ( sierpień 2025 r. ) opłata za wjazd do parku wynosi – 150 mkd za samochód i po 100 za każdą osobę dorosłą. Chyba lepiej, jak jedzie więcej osób. Pozdrowienia Wandrusiaki!!!!

    • In-Via

      Nie jest jeszcze tak źle 😉. My to raczej zawsze we dwoje a kasa jedna (wspólna), czyli lipa😄. Dziękujemy i również pozdrawiamy serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *